Spis treści

Skutecznie, czyli w jaki sposób?

W tym miejscu można by sięgnąć do „Hamleta” i nieco sparafrazować jeden z najsłynniejszych cytatów z Szekspira: Facebook czy nie Facebook? Oczywiście, że Facebook. Jednak w społecznościowym królestwie Zuckerberga gra nie toczy się wyłącznie o lajki. Tu zgadzać się ma wiarygodność, jakość, komunikacja i lojalność naszych klientów oraz partnerów biznesowych. Tu rządzić mają posty, których zadaniem jest intrygowanie i inspirowanie odbiorcy. Na profilu firmowym żywe mają być nie tylko dyskusje, ale przede wszystkim przekaz – sama treść to nie wszystko. Bez wsparcia video, grafiki czy animacji post przejdzie niezauważony i zostanie w pośpiechu zescrollowany przez użytkownika. A tego chcemy uniknąć.

"Kiedy mówisz, robisz marketing. Kiedy oni mówią wiedz, że robisz to dobrze" - Andy Crestodina

Ba, nawet lepiej. Pierwszy krok, jakim jest założenie fanpage'a marki daje Ci w posiadanie hektary wirtualnej ziemi, które albo wykorzystasz i zbudujesz na nich zaufaną społeczność, albo pozostawisz jałowe, skazując swój biznes na niepowodzenie. Drugi krok i następne to już śmiała wędrówka po content marketingu i analityczny camping, żeby w efekcie biwak miał sens i przynosił nie tylko zyski, ale satysfakcjonował Twoich odbiorców.

Fanpage = skrzynka odbiorcza

A nie folder spam. Nic tak bardzo nie irytuje użytkowników, jak seria postów na Facebooku, których częstotliwość wymyka się markom spod kontroli, np. aktualizacje profilu co 2 godziny. Tak, są tacy bohaterowie online. Być może nikt wcześniej nie wytłumaczył im tego, jak powinny funkcjonować ich social media – chętnie to potknięcie naprawimy, przejmując stery i prostując relacje z odbiorcami. Jeśli chciałbyś udoskonalić swój fanpage, skontaktuj się z naszą agencją interaktywną i przygotuj się na społecznościowego kciuka w górę.

Ludzie, którzy polubili Twoją stronę na Facebooku, docenią wszystkie informacje, jeśli pojawiać się będą z optymalną częstotliwością, tj. co 2 dni. Optymalizacja zależy jednak od branży, którą reprezentuje Twoja marka. Jeśli zajmujesz się gastronomią, codzienne posty nie będą naruszały granic absurdu, natomiast jeśli sprzedajesz piece na pellet, warto wstrzymać ogień i publikować treści co 2-3 dni. Twoi odbiorcy oczekują rzetelnego contentu w ramach konkretnej dawki informacji, a nie powierzchownych i niedbałych ulotek, które nie mieszczą się w skrzynkach pocztowych.

Fanpage means fun?

I tak, i nie. Idea „bawi i uczy” jest trochę po drodze, ale tylko trochę. Fanpage jest wizytówką każdej marki i miejscem, w którym Twoi odbiorcy mogą lubić to, jak działasz, komentować, udostępniać materiały, reagować pozytywnie i wręcz przeciwnie, wylewając wiadro zasłużonych (lub nie) wirtualnych pomyj. Według statystyk najwięcej transakcji zawieranych jest tuż po kontakcie z social media firmy. Jak zatem chwalić się, zamiast żalić i osiągnąć społecznościowy sukces na Facebooku?

Przygotowaliśmy kilka tricków, dzięki którym Twój panel powiadomień zawsze będzie aktywny w kolorze czerwonym, a Twój czas skurczy się adekwatnie do liczby reakcji i ruchu na profilu, obligując Cię do nawiązania kontaktu z odbiorcą i, być może, potencjalnym konsumentem.

facebookcontent



  • Bądź miły, zapraszaj.

Publikujesz post. Pod nim kilkadziesiąt lajków. Brawo – to znaczy, że masz coś do powiedzenia i nie jest to płytki bełkot. Wzbudzasz zaufanie, współtworzysz mikrospołeczność aspirującą do bycia makro i angażujesz użytkowników. Keep going, ale najpierw... rozwiń listę osób, które zareagowały na Twój materiał i zaproś do polubienia Twojej strony tych użytkowników, którzy jeszcze tego nie zrobili. Zapraszasz zawsze z profilu swojej marki i wobec każdego odbiorcy jest to możliwość jednorazowa. Nic nie tracisz, ktoś albo je zaakceptuje, albo zignoruje. Około 25% osób przyjmuje zaproszenia, zwiększając liczbę fanów na Twoim fanpage'u.

Co więcej, dzięki analizie listy użytkowników, którzy reagują na Twoje posty, jesteś w stanie precyzować grupę swoich odbiorców i wyciągać wnioski dotyczące przyszłych publikacji czy pracować nad udoskonaleniem swojej strategii komunikacji.

  • Recenzje na Facebooku – nie chowaj głowy w piasek.

Tu zdania są niestety podzielone. Wiele firm całkowicie rezygnuje z zakładki „Recenzje” ze względu na negatywne opinie, które zaniżają średnią i źle wpływają na renomę marki. Natomiast sondaże wskazują, iż konsumenci są bardziej przychylni markom, które zostawiają do wglądu odbiorców zarówno jedynki, jak i piątki – według nich świadczy to o ich wiarygodności i szczerym podejściu do potencjalnych klientów. Negatywne opinie, które zostały wystawione niesłusznie i te, które mijają się z prawdą bardzo łatwo zweryfikować, wdając się w subtelną i dyplomatyczną dyskusję z jej autorem. Ponadto takie działania nierzadko wpisują się w codzienność konkurencji, która w niepochlebny sposób chce najzwyczajniej zniesławić rywali z branży – aktywni użytkownicy Facebooka również potrafią takie chwyty wychwycić, więc obawy wyrzuć do kosza.

Nie chowaj głowy w piasek – odpowiadaj na każdą recenzję. Pokaż, że Ci zależy, że doceniasz swoich konsumentów, a jeśli faktycznie popełniłeś błąd, bo na przykład ciastko z kremem nie miało kremu lub czerwony T-shirt okazał się niebieski, wyjdź z twarzą i zaproponuj klientom rekompensatę w postaci darmowego zwrotu, atrakcyjnego rabatu lub vouchera na kolejne zakupy. Tylko w ten sposób w świadomości konsumentów będziesz marką, która dba o relacje.

  • „Dziękuję” nie boli!

Dlatego w przypadku, kiedy ktoś udostępni Twój post, warto tę osobę otagować i podziękować za aktywność. Mogą to być krótkie podziękowania w formie tekstowej, zdjęcia lub nawet gifa, co z pewnością zwiększy zaangażowanie na Twoim fanpage'u. Wpłynie to pozytywnie na Twój wizerunek online i zwiększy Twoją widoczność w sieci. Na co warto zwrócić uwagę? Na strategię komunikacji firmy, która dopasowana jest do jej charakteru. „Dzięki za szera, @Magda” dobrze brzmi jako odpowiedź młodzieżowej marki odzieżowej, natomiast międzynarodowej korporacji finansowej już niekoniecznie.

  • Rozszerzaj zasięg foto.

Każda z fotografii ma przyzwolenie na bycie egoistką, ale wyłącznie pod warunkiem, że jest dobra. Jeśli jakość Twoich zdjęć skłania do smutnej refleksji, że sesja robiona była żelazkiem lub mikrofalówką, a Twoje umiejętności zamknąć można w gorzkim cudzysłowie „jestę fotografę”, czas zainwestować w profesjonalną sesję zdjęciową, dzięki której użytkownicy Facebooka zwrócą na Ciebie uwagę.

UWAGA! Nawet dwie. Nie publikuj wszystkich zdjęć od razu, np. w formie kolażu. Nie publikuj również pojedynczego ujęcia – popracuj nad konstrukcją swoich postów i udostępnij kilka fotografii w jednym wpisie. Co przynosi takie rozwiązanie? Klikalność, czyli automatyczne rozszerzenie zasięgu organicznego. Każde zdjęcie wpływa na ogólną statystykę wpisu: zarówno jego wyświetlenie, jak i reakcje czy udostępnienia. Pamiętaj również, aby nie przesadzić z liczbą fotografii – 3 do 6 zdjęć we wpisie nie robią krzywdy, natomiast 20+ już tak.

contentmarketingplan



  • Szukaj zaczepki.

I miej pewność, że już się od Ciebie nie odczepią, a o to nam przecież chodzi. Prowadząc swój fanpage, warto uwzględnić podejmowanie interakcji z profilami, które są bezpośrednio lub pośrednio związane z Twoją marką i przy okazji jednym z merytorycznych/biznesowych autorytetów w Twojej branży. Jeśli przygotowałeś wartościowy wpis, uprzednio inspirując się czymś, co udostępnił fanpage, który śledzisz, otaguj go! - „@” + nazwa profilu to szansa na to, że Twój wpis pojawi się na nim, a Ty zwiększysz swoją widoczność i dotrzesz do grupy docelowej.

  • Real time marketing, czyli akcja-reakcja!

Działania marketingowe real time marki są jak jej zwierciadło – pokazują, na ile zna swoich odbiorców oraz ich potencjalne reakcje i oczekiwania. Marketing w czasie rzeczywistym to świetna okazja do tego, aby wykorzystać najnowsze wydarzenia kulturowe, sportowe czy polityczne lub zjawiska społeczne i stworzyć angażujący komunikat reklamowy, nawiązujący do konkretnego trendu.

Doskonałym przykładem sukcesu marki i ogromnego zasięgu komunikatu może być twit firmy LEGO z 2014 roku, wykorzystujący selfie zrobione przez Ellen DeGeneres na gali rozdania Oscarów:

contentmarketingplan



lub post na Facebooku jednej z poznańskich restauracji, odnoszący się do globalnej akcji z aplikacją mobilną Pokemon Go. Liczby mówią same za siebie. Dzięki kreatywnym pomysłom nawet lokalne marki mogą zyskać potężne zasięgi w skali międzynarodowej.

contentmarketingplan



  • Włącz tryb automatycznych odpowiedzi.

Zwróć jednak uwagę na treść tej wiadomości. Ogranicza Cię 250 znaków, więc spróbuj zredagować najbardziej uniwersalny tekst, który usatysfakcjonuje Twojego odbiorcę. Użytkownicy mogą mieć naglący problem, ale też zwyczajną prośbę o przesłanie kilku informacji odnośnie do produktu czy charakteru Twojej marki.

Aby uniknąć pretensji użytkowników, napisz, w jakich godzinach jesteś dla nich dostępny i kiedy mogą spodziewać się kontaktu z Twojej strony. Pamiętaj, żeby podczas Twojej aktywności na Facebooku wyłączyć automatyczne odpowiedzi – w przeciwnym razie Twoi fani/klienci/obserwujący będą tylko zirytowani liczbą komunikatów.

  • Harmonogram dystrybucji postów nie jest passe.

Wręcz przeciwnie! Jeśli nie lubisz się z narzędziami do publikacji i nie próbujesz optymalizować harmonogramu, istnieje ryzyko utraty odbiorców. Dlaczego?

Wyobraź sobie sytuację, w której Twoja marka ogłasza wakacyjną promocję przez 3 dni. Przyjmijmy, że prowadzisz biuro podróży i oferujesz 30% rabatu na dwutygodniową wycieczkę all inclusive na Cypr. Użytkownicy korzystają z okazji i rezerwują urlop, ale nie wszystkim się to udaje i mają przez to słuszne pretensje do Twojej firmy. Otóż nie ustawiłeś harmonogramu dystrybucji – mimo określonego czasu trwania promocji w treści, post wciąż może wyświetlać się w aktualnościach po jej zakończeniu, a odbiorca już na starcie jest rozczarowany, że nie zdążył.

Pamiętaj, żeby akcje promocyjne traktować priorytetowo i rzetelnie planować ich dystrybucję na Facebooku. Ustaw datę i godzinę rozpoczęcia oraz zakończenia publikacji. Unikniesz w ten sposób nieprzyjemnych konsekwencji w postaci niezadowolonych klientów lub nieprzychylnych opinii online.

  • Promuj organicznie.

Nie. To nie jest masło maślane. Można, da się. Jeśli prowadzisz kilka profili, które tematycznie grają w tej samej lidze, możesz je wzajemnie promować, zwiększając tym samym ich widoczność i zasięg poszczególnych stron.

Polub z poziomu strony, którą prowadzisz inne profile lub profile, którymi interesują się Twoi klienci. W ustawieniach wybierz 3, które będą wyświetlać się na stronie głównej Twojego fanpage'a i zyskaj nowych użytkowników czy partnerów biznesowych.

  • Załatw sobie angaż.

Bo przecież ile można – codziennie strony serwują nam powtarzalny content, nuda do bólu, zniechęcenie użytkowników, spadająca liczba obserwujących, o krok od wirtualnej porażki marki. Dlatego Twoim zadaniem jest angażowanie odbiorców.

Twoja marka ma krzyczeć, ale nie za głośno. Oprócz standardowych postów spróbuj zaprojektować infografikę, sięgnij po kreatywne rozwiązania i zainspiruj swoją społeczność cytatem kogoś, kto w Twojej branży jest swoistym guru, organizuj konkursy, reaguj na bieżąco (real time marketing) i wchodź w interakcje. Nie ignoruj ruchów Twoich użytkowników na stronie.

To już wszystko. Dziesięć wirtualnych drogowskazów, które są najistotniejsze w kwestii skutecznego prowadzenia fanpage'a na Facebooku, choć z pewnością doczekają się aktualizacji. Trendy śledzimy na bieżąco. W kontakcie!