SEO Case Study: O tym, jak poprawiliśmy ruch o 530% dzięki recyklingowi treści
Czytałeś bądź czytałaś nasz artykuł o recyklingu treści? Nie? Dzisiaj przekonam Cię, dlaczego to zagadnienie jest tak ważne i jakie efekty może przynieść. Wszystko na konkretnym przykładzie z naszego własnego podwórka.
Pracowanie na istniejącym już materiale przy pozycjonowaniu strony internetowej to naturalnie koncept znajomy każdemu, kto zajmuje się wynikami organicznymi w Google. My mieliśmy okazję przekonać się na własnej skórze, jaki potencjał drzemie w tego rodzaju działaniach optymalizacyjnych – przy okazji zapewniając naszemu Klientowi znaczną poprawę wyników 😉
Ale o co chodzi?
Klient, o którym mowa to firma działająca w branży rozwiązań technologicznych dla niepełnosprawnych i osób starszych – windy, platformy schodowe, podjazdy itp. Omawiana strona ma jednak charakter czysto informacyjny i jej zadaniem nie jest bezpośrednia sprzedaż gotowych rozwiązań. Z tego względu content był na niej absolutną podstawą i było go naprawdę dużo.
Sytuacja wyjściowa
Pozycjonowanie portalu informacyjnego ma swoją indywidualną charakterystykę. Głównym problemem w pozycjonowanej stronie była ogromna ilość treści, w wielu przypadkach pokrywającej się ze sobą tematycznie. Pomimo dodawania nowych, zoptymalizowanych artykułów oraz dbania o kwestie techniczne i linkowanie zewnętrzne, efekty nie były zadowalające.
Wtedy to postanowiliśmy sięgnąć po recykling treści oraz pełne uporządkowania strony internetowej pod względem tematycznym.
Jakie działania zostały podjęte?
Pierwszym krokiem, kluczowym dla całej późniejszej strategii, był kompleksowy audyt strony pod kątem powtarzających się treści. Pozycjonowanie serwisu tematycznego wymaga całościowego podejścia, dlatego zrobiliśmy to metodycznie i w przejrzysty sposób, analizując wszystkie podstrony ze względu na frazy kluczowe, na jakie się wyświetlają.
Na tej podstawie pogrupowaliśmy podstrony w klastry, tworząc też osobną grupę miejsc nieistotnych z punktu widzenia pozycjonowania, które mogą zostać w obecnym kształcie.
Kolejnym krokiem była już precyzyjna praca nad artykułami, włącznie z:
- wyborem najlepiej rokujących podstron,
- scalaniem treści z artykułami powodującymi kanibalizację,
- wdrażaniem linków kanonicznych.
Modyfikacji uległy oczywiście również meta tagi, nagłówki, opisy alternatywne do obrazków. Poprawiliśmy także formatowanie samych artykułów.
Jednym z ważniejszych działań było również przeorganizowanie linkowania wewnętrznego. Wszystkie odnośniki prowadzić musiały do wartościowych treści oraz nowych, scalonych artykułów.
Co ważne, nasze działania rozłożyliśmy na etapy, poprawiając stronę klaster po klastrze w kolejnych miesiącach.
Jakie rezultaty osiągnęliśmy?
Liczba kliknięć z wyników Google
Właściwie już od samego początku zauważyliśmy wzrosty, co widać zresztą na wykresie pochodzącym z Google Search Console.

Oczywiście na prezentowanym wykresie zauważyć można czasowy spadek w początkowym okresie wakacyjnym, jednak już od połowy lipca sytuacja zaczęła się stabilizować, aby pod koniec sierpnia zaliczyć kolejny, bardzo znaczący wzrost.
Od początku naszych działań z zakresu recyklingu treści, w niecały miesiąc udało się zwiększyć liczbę kliknięć organicznych o 6 razy, czyli 600% – z 19 (w dniu zaindeksowania pierwszych poprawionych podstron), do 114 (w okresowym piku). Oczywiście całości towarzyszyły naturalne fluktuacje, jednak po pewnym czasie trend okazał się stabilny.

Licząc od początku naszych działań, sierpniowy pik (179 wyświetleń) stanowił wzrost o prawie 850%, natomiast w porównaniu do poprzedniego, majowego rekordu, była to poprawa o 57%.
W porównaniu półrocznym widać wzrost wszystkich istotnych wskaźników. Poprawie uległa zarówno liczba kliknięć, wyświetleń, wskaźnik klikalności – CTR, jak i średnia pozycja strony na istotne frazy.

Pozycje na frazy kluczowe
Wzrosty dotyczyły również pozycji poszczególnych podstron na istotne słowa kluczowe na wszystkich poziomach:
- Top 3: z 7 w kwietniu do 147 w sierpniu,
- Top 10: z 73 do 320,
- Top 50: z 463 do 1225.


Potwierdza to również wykres z narzędzia Ahrefs:

Bezpośrednie wzrosty pozycji na poszczególne frazy można zauważyć również w narzędziu Seostation:


Ruch na stronie
Poprawa pozycji i zwiększona liczba wyświetleń i kliknięć, przełożyła się też oczywiście na ruch na stronie. Potwierdzają to dane z popularnych narzędzi analitycznych.
Ahrefs:

Semstorm:

Nie trzeba chyba wspominać, że dla Klienta oznaczało to znacznie większe zainteresowanie i dodatkowe zapytania od użytkowników 🙂
Magiczne 530%
Podanie tej liczby to żaden chwyt marketingowy! Dane z Google Analytics wskazują, że liczba użytkowników (porównując kwiecień, w którym zaczęły się prace, do sierpnia – ostatniego pełnego miesiąca) wzrosła dokładnie o 528,54%! Zresztą wystarczy spojrzeć na screen pokazujący porównanie ruchu z organicznych wyników wyszukiwania:

To jeszcze nie koniec
No dobrze, pochwaliliśmy się efektami naszej pracy, ale warto zaznaczyć, że to jeszcze nie jest nasze ostatnie słowo. Kontynuujemy naszą strategię, dbając jednocześnie o dodawanie świeżej, zoptymalizowanej treści na omawianą stronę. W powietrzu czuć już aktualizację wpisu o nowe, jeszcze lepsze dane!
Morał
Wbrew pozorom ten wpis nie powstał po to, by jedynie uwydatnić nasze pokłady niewątpliwej skromności. Powyższe wyniki pokazują jasno, jak ważna jest treść dla robotów Google, czym grozi kanibalizacja, thin content, treść niskiej jakości oraz nieodpowiednie linkowanie wewnętrzne i wskazać, jak duża poprawa może leżeć zasięgu ręki. Pokazuje również, w jaki sposób można poprawić pozycjonowanie portalu specjalistycznego czy informacyjnego, który charakteryzuje się obecnością dużej ilości treści.
W niektórych stronach drzemie ogromny potencjał, który może być wydobyty jedynie przez cofnięcie się, analizę i poprawę dotychczasowej zawartości. Parafrazując znanego mema: Niby człowiek wiedzioł, ale przekonać się na własnej skórze nie zaszkodziło 😉