Spis treści

Co kraj, to obyczaj

Nie dla wszystkich krajów zasady są takie same. Wiele z panujących reguł jest ustanowionych na podstawie przepisów regulowanych przez konkretne państwo. Tak też jest z branżami, które można promować za pośrednictwem Google Ads. Zapewne większość z Was czyta ten artykuł w Polsce, dlatego skupimy się głównie na dziedzinach, które zostały zabronione w tym kraju.

Alkohol szkodzi zdrowiu

Google podchodzi do produktów alkoholowych bardzo restrykcyjnie. W Polsce nie można reklamować sprzedaży alkoholu, jak i napojów, które go przypominają. Także same marki, zajmujące się trunkami wyskokowymi nie mogą pojawić się w wyszukiwarce w formie reklamy. Niedozwolone są też same reklamy informacyjne o napojach procentowych. Branża jest więc ściśle zastrzeżona przez Google i nawet nie ma mowy o reklamach, które w jakiś sposób mogłyby przyczyniać się do popadnięcia w nałóg przez społeczeństwo. Wszystko, co może zagrażać życiu osób, zostanie przez Google’a prędzej czy później zbanowane.

A co z reklamą ośrodków leczenia uzależnień?

Niestety one także objęte są zakazem. Być może jest to krzywdzące, jednak i tak większe emocje wywołał sam sposób wprowadzenia tej zasady. Gigant postanowił zataić informację o włączeniu tej reguły w życie i po prostu z dnia na dzień zablokował reklamy tego typu ośrodków. Tak naprawdę zabronione jest promowanie wszystkich kwestii związanych z leczeniem uzależnień, nie tylko tych dotyczących alkoholu i narkotyków, ale także leczenia wszystkich innych rzeczy, wywołujących uzależnienie. Również programy wsparcia dla uzależnionych oraz organizacje im pomagające zostały objęte banem od Google. Zakaz dotyczy całego świata z wyłączeniem Stanów Zjednoczonych, jednak i tam nie jest tak prosto. Aby móc reklamować ośrodki leczenia uzależnień, trzeba posiadać specjalny certyfikat. Decyzja Google’a może zaskakiwać - w końcu chodzi o ratowanie życia. Co o tym myślicie?

Branża medyczna

Kolejną z branż, która padła ofiarą zakazu promowania jest rynek suplementów. Nie wszystkie dostępne produkty podlegają zakazowi, natomiast Google ściśle określił, których z nich nie wolno reklamować. Przede wszystkim są to preparaty z obecnością efedryny w składzie lub gonadotropinę kosmówkową, łączoną z utratą wagi lub sterydami anabolicznymi. Pod lupę Google’a wpadły również preparaty ziołowe, zawierające substancję czynną, a także produkty z melatoniną lub hormonem DHEA. W Polsce możemy promować tylko leki dostępne bez recepty. Zarówno te, które są określone mianem “na receptę”, jaki i sami masowi producenci leków nie mogą korzystać w naszym kraju z reklamowania płatnego. Dodatkowo promowanie nieautoryzowanej apteki w wyszukiwarce także może spowodować zawieszenie konta.

leki

Hazard

Z hazardem trochę na dwoje babka wróżyła. Promocja takich działalności w Google Ads jest możliwa tylko w niektórych krajach, a i tak zasady w każdym z nich są zupełnie inne. Dodatkowo także wszystkie społecznościowe gry hazardowe są mocno ograniczone przez giganta.

Podróbki produktów

Google zdecydowanie nie pochwala promowania podróbek produktów. Te reklamy, które mają skopiowany znak towarowy lub ich logo jest łudząco podobne do zastrzeżonego spotka odrzucenie. Złamane serce ze strony Google’a czeka Cię również, jeżeli sama Twoja strona próbuje zmylić klientów i rozbudzić w nich poczucie oryginalności produktu.

Branża erotyczna

Z punktu promowania w sieci, zagłębianie w ten ciemny obszar zdecydowanie nie jest najłatwiejszą sprawą. Jeżeli chodzi o płatne reklamy, to właściwie dla branż erotycznych jest jak mission impossible. Google oraz inne strony mają ściśle określone zasady, według których treści o charakterze seksualnym są całkowicie zakazane w promocyjnych formatach. Także materiały matrymonialne są w reklamach skutecznie blokowane przez Google’a. Jeśli Twój produkt jest na pograniczu i zahacza nieco o branżę dla dorosłych, musisz dokładnie sprecyzować kierowanie na osoby pełnoletnie, aby nie podpaść systemowi Google’a.

Kredyty i pożyczki

Produkty i usługi finansowe to także stąpanie po cienkiej granicy przy reklamach sponsorowanych. Nie jest to może aż tak ścigane przez Google’a, natomiast nadal bardzo ryzykowne. Konsumenci, którzy podejmują decyzję o wzięciu kredytu, powinni być dokładnie poinformowani o skutkach decyzji. Takie informacje muszą zawierać strony przedstawiające ofertę. Zasady powinny być ujawnione i przejrzyste. Istnieje wiele powodów, dla których Google może odrzucić Twoją reklamę związaną z usługami finansowymi, dlatego musi być ona bardzo mocno przemyślana, a treść na stronie przejrzysta i dokładna.


Bardzo ważne jest też poznanie zasad, w jaki sposób Google przydziela “etykietki” niektórym produktom finansowym. Jest to jednak dopiero połowa drogi. Google zastrzega sobie możliwość odrzucenia reklam produktów finansowych z naprawdę różnych powodów. Jeżeli mimo to chcesz reklamować się Google Ads, to numer na infolinię powinieneś znać na pamięć.

kredyty

Ostrożnie z polityką

Reklamy o charakterze politycznym także nie są prostym tematem w Google Ads. Aby działać w tym obszarze, należy posiadać specjalny certyfikat, który będzie potwierdzał umiejętności korzystania z platformy reklamowej i znajomość wszystkich zasad.


Reklamy wyborcze są także pod kreską. Politycy kandydujący w wyborach nie mogą reklamować się przy pomocy Google Ads. Tego typu reklamy na terenie Unii Europejskiej mogą być co prawda wyświetlane, ale tylko przez reklamodawców specjalnie zweryfikowanych przez Google.


Według support’u, Google zalicza do reklam wyborczych te, które są związane z partią polityka obecnie sprawującego lub kandydującego na urząd krajowy w państwie UE albo do Parlamentu Europejskiego.

Treści podlegające ograniczeniom - co to oznacza?

Jest to wyrażenie, które nie mówi wprost, jednak ostrzega przed ryzykiem niedopuszczenia reklam do sieci także z innych branż. Ostatnimi czasy ta czarna lista się wciąż powiększa. Haczyk jest także w związku z wymienionymi wcześniej branżami. W niektórych krajach promowanie części z tych dziedzin nie jest zabroniona, lecz tylko podlegająca ograniczeniom.


Inna działalność podlegająca ograniczeniom to hasło, pod którym kryją się także inne branże. Od niedawna jedną z nich są również serwisy techniczne, oferujące naprawę komputerów czy innego sprzętu, ale także cała pomoc techniczna oferowana odbiorcom przez firmy zewnętrzne. Google ogranicza też promowanie działań związanych z oprogramowaniami, promowaniem usług poręczenia majątkowego, a także sprzedaży biletów na wydarzenia. Platforma Google Ads nie jest także miejscem do reklamowania sprzedaży produktów, które zwykle są dostępne za darmo. Nie przejdą też nieuwadze reklamy, związane z alertami konsumenckimi.


Niektóre z zasad reklamowych Googla można łatwo obejść. Często w reklamach umieszcza się treści, które nawiązują do działalności, ale jednak nie mówią o niej wprost. Niestety Google robi się coraz bardziej wyczulony i wyrywkowo sprawdza teksty na stronie, na którą kierują użytkowników reklamy.

Google Ads w obronie przed złem

Przede wszystkim Google uważnie sprawdza, czy przypadkiem pojawiające się reklamy nie przedstawiają nieprawdziwych informacji, wprowadzających użytkowników w błąd. W związku z tym, oprócz typowych dla niego zagrożonych branż także inne reklamy są analizowane. Google Ads zastrzega sobie również prawo do blokowania reklam, które obejmują nieodpowiednie treści - obraźliwe, przedstawiające przemoc lub po prostu niebezpieczne. Także umożliwianie nieuczciwego postępowania jest ściśle zabronione przez platformę.


Wszystkie produkty, które mogą spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia tj. fajerwerki, e-papierosy, shisha bary czy substancje psychoaktywne prędzej czy później dostaną bana. Substancje i produkty, które mogą wywołać niepożądane i szkodliwe działania, są na celowniku u Google’a, dlatego warto zastanowić się zawczasu, czy ich promowanie będzie w ogóle możliwe. Przed rozpoczęciem działań w Google Ads, zapoznaj się ze szczegółowymi zasadami, dostępnymi na stronie oficjalnego support’u.

google-zakaz

A czy można robić seło dla tych branż?

Oczywiście agencje, które podejmą się pozycjonowania strony, którejś z tych branż i nie łamią w żaden sposób prawa, to jak najbardziej mogą się tego podjąć. Pozycjonowanie to opcja, która ma zwiększyć widoczność strony, a nie promować niedozwolone produkty. Występuje tutaj charakter informacyjny, a nie reklamowy, dlatego jak najbardziej jest to możliwe. Ale…

Utrudnione pozycjonowanie

SEO spotka jednak na swojej drodze nieco utrudnień w związku z pozycjonowaniem branż na celowniku Google’a. Pierwszą przeszkodą, na przykład w branży medycznej jest brak możliwości tworzenia unikalnych opisów leków. Ten zakaz wprowadzony jest przez prawo, dlatego większość podstron w przypadku np. internetowych aptek będzie posiadała skopiowane opisy ze stron producentów. Także artykuły, które trafiają na firmowe blogi muszą być bardzo rzetelne, a przy tym mądrze promowane. W blogowych wpisach nie należy bowiem umieszczać poleceń oraz zapewnień o skutecznym działaniu preparatów.


Artykuły blogowe to także szansa na nasycenie słowami kluczowymi stron z branży hazardowej. W tym przypadku tak samo treści powinny być najwyższej jakości. Warto, aby zawierały one informacje o odpowiedzialnym hazardzie. W przypadku branży erotycznej, większość portali ogłoszeniowych i reklamowych będzie blokować wpisy firm działających w tym obszarze, co skutecznie ograniczy możliwości działu SEO.

Komentarze - pozwól mówić innym

Jeżeli zdecydowałeś się pozycjonować branżę z zakazanej listy do reklamowania, pomyśl o dodaniu opcji komentarzy na stronie. To rozwiązanie pozwoli na uzyskanie wartościowej treści. Pamiętaj, żeby był to wariant dostępny dla zalogowanych użytkowników - tylko tak będzie to zgodne z przepisami prawa.

Rankingi - sposób na podniesienie wartości strony

Jeśli pozycjonujesz klinikę, zadbaj, aby lekarze w niej przyjmujący byli widoczni na portalach rankingujących. Dobre opinie, podniosą ich wiarygodność, a przy okazji podniosą wartość strony.

Bez względu na charakter Twoich działań w branżach niedozwolonych, przede wszystkim muszą one funkcjonować w oparciu o regulacje prawne i zgodnie z nimi. W każdej z dziedzin powinna znaleźć się też informacja, która będzie uświadamiała o zagrożeniu płynącym z zażywania preparatów czy niebezpieczeństwie, które niesie za sobą np. hazard.


Jak widać, nie wszystko można z łatwością reklamować w internecie. W niektórych branżach znacznie trudniej o pozycjonowanie strony czy też prowadzenie płatnych kampanii. Google nie zezwala na reklamy od tak, nawet jeśli dysponujecie bogatym portfelem. A czy Wy spotkaliście się z odrzuceniem przez giganta ze względu na branżę, w której działacie? Z przyjemnością poczytamy o Waszych doświadczeniach w tym obszarze.