Spis treści

SEO - pogromca wyszukiwarek

Search Engine Optimization (w skrócie SEO) to wszystkie metody sprawiające, że dana strona pojawi się wyżej w wyszukiwarce. Aby tego dokonać można działać w obrębie witryny, jak i na zewnątrz. Na wysoką pozycję w Google składa się wiele kwestii, które budują rangę strony. Bardzo ważne jest samo przygotowanie techniczne już na etapie jej tworzenia, zgodne ze standardami, jak i podejmowanie działań mających na celu aktywizację użytkowników oraz zwiększanie ich zaangażowania w miejscach poza witryną. Główny cel jest dla wszystkich taki sam - znaleźć się w TOP 10, czyli na pierwszej stronie w wynikach wyszukiwania. A to wcale nie takie proste, biorąc pod uwagę częste zmiany w algorytmach Google.

Indeks - tajemnica strzeżona pod kluczem

Kiedy wpiszesz zapytanie w wyszukiwarkę, pojawia się lista stron, czyli tzw. indeks. Na tworzenie tego rankingu ma wpływ wiele kwestii pilnie strzeżonych przez Google, który chce być jak najbardziej obiektywny przy konstruowaniu indeksu. Specjaliści na bieżąco pracują nad algorytmem tak, aby wykluczał czynniki nadużywane przez pozycjonerów do sztucznego przeskakiwania pozycji. Istnieją też wytyczne opublikowane przez Google, które zawierają techniki zabronione.

#white_and_black

Każdy film ma dobrego i złego bohatera. Podobnie jest w świecie Internetu i SEO. Tutaj też rozdzielamy praktyki na te dobre i złe. White Hat SEO, jak już zapewne się domyślasz, to techniki zgodne z wytycznymi twórców wyszukiwarek internetowych. Przeciwnie jest w przypadku Black Hat SEO, które naruszają zasady Google. Czarny charakter stosuje się głównie w celu szybkiego osiągnięcia wyniku. Ale nic bardziej mylnego, nie dość, że narażamy w ten sposób właściciela strony na kary, to i efekt jest krótkotrwały. Na White Hat SEO poświęcisz znacznie więcej czasu, natomiast osiągniętym efektem będziesz cieszył się dłużej.

White Hat SEO - biały kapelusz kowboja

Pojęcie to nawiązuje do białych kapeluszy, które nosili dobrzy bohaterowie filmów. Co prawda każde pozycjonowanie jest uważane przez Google za nieuczciwe, ale działania określane jako White Hat nie skutkują szkodą dla użytkowników Internetu. Pozycjonerzy, stosując białe SEO, skupiają się na dawaniu internautom wysokiej jakości treści, odpowiedzi na nurtujące ich pytania, a wszystko to w przyjaznej dla niego formie. "Dobre" SEO nie łamie zasad Google i nie wprowadza użytkowników świadomie w błąd.

Jak można działać w White SEO?

Po pierwsze, zabiegi w obrębie witryny. Należą do nich:

  • zadbanie o usystematyzowaną strukturę www,
  • umieszczanie wartościowych treści,
  • zadbanie o stronę responsywną,
  • stosowanie tzw. przyjaznych linków,
  • zabezpieczenie strony certyfikatem SSL,
  • chwytliwe grafiki,
  • uporządkowanie kodu HTML,
  • poprawne przekierowania.
Działania na stronie to dobra podstawa, na którą warto poświęcić trochę czasu.

Po drugie, można też działać poza witryną. Nikt tego nie zabrania, pod warunkiem, że będzie miało to ręce i nogi, szczególnie przy linkowaniu. Zdobywanie wartościowych odnośników, tj. artykuły sponsorowane, wpisy blogowe czy prawdziwe komentarze polecające to działania, które mogą pomóc w pozycjonowaniu, nie narażając się Google. Linkowanie w White Hat SEO to też dopracowanie anchorów, podmienianie linków kierujących na nieistniejące strony na poprawnie działające witryny. Dobrą opcją będzie pokuszenie się o zdobycie linków na zaprzyjaźnionych stronach, na witrynach partnerów czy w wartościowych katalogach. Na pewno uzyskasz świetne rezultaty, jeśli podejdziesz do tego wszystkiego z głową.

Black Hat SEO – zdecydowanie czarny koń pozycjonowania

Ciemna strona pozycjonowania, czyli samolubne podejście do tematu. Black Hat SEO to działania, których głównym celem są wysokie pozycje i nic więcej. Jest to sprzeczne z polityką wyszukiwarki, która zdecydowanie stawia na użytkownika i jego potrzeby. Stosowanie technik spod ciemnej gwiazdy może przysporzyć wiele złego. Jeżeli narazimy się Google, to najprawdopodobniej czeka nas odsiadka na ostatnich miejscach w rankingu bądź zbanowana witryna.

Działania Black Hat SEO - coś dla odważnych

Tutaj także możemy działać na dwóch frontach: w obrębie strony i poza nią. Jeżeli ktoś z Was chce szybkich efektów i nie boi się ryzyka, to jest kilka opcji:

  • ukryte treści - działania na witrynie polegające na ukrywaniu dużej ilości słów kluczowych. Internauci ich nie widzą (np. kolor słowa kluczowego jest taki sam co tło witryny), ale roboty już tak. Bardzo możliwe, że Google również zwróci na to uwagę. Niestety, ale na pewno Twoja witryna nie dostanie za to nagrody prosto z Googleplex w Mountain View. Masz za to dużą szansę na bana pozycjonowanej strony za nachalny keyword stuffing. Zawsze to jakieś wyróżnienie...
  • duplikowanie, czyli coś, co często wynika z braku zaangażowania czy chęci. W skrócie jest to praktyka polegająca na kopiowaniu treści i przerzucaniu ich na kilka różnych stron oraz serwisów. Tworzenie kopii na subdomenach lub specjalnie wykupionych stronach nie wywinduje Twojej witryny na szczyt wyników. Małe modyfikacje tekstu też nic nie zmienią. W oczach Google dalej jest to duplikowanie treści. Skróty Ctrl+C i Ctrl+V mogą w niektórych przypadkach pogrążyć Twoją stronę - lepiej o tym pamiętać.
  • specjalna wersja dla robotów, czyli tzw. cloaking. To, co działa na roboty Google, niekoniecznie podoba się internautom. Niekiedy zbyt długi tekst może wystraszyć użytkowników, a Googleboty widzą w nim plusy. Co w tym przypadku? Pasjonaci Black SEO stosują praktyki, polegające na oszukiwaniu algorytmu wyszukiwarki, czyli przedstawianiu innej wersji strony zaraz po spostrzeżeniu obecności robota na witrynie. To pośredni sposób, jak dogodzić wszystkim, niestety niekoniecznie uczciwy.
  • spamowanie danymi
    Dane strukturalne, bo o nich mowa, są dodawane do podstron po to, aby w bardziej szczegółowy sposób opisać, co się na nich znajduje. Mogą na przykład zawierać oceny innych użytkowników albo ceny produktów. Niezależnie od tego jaką przyjmują formę, przesycenie zawartości tagów słowami kluczowymi może mieć negatywny skutek dla witryny, tj. obniżenie pozycji.
  • linki niskiej jakości - to pierwsza z metod działań poza stroną i też najczęściej stosowana. Skupia się na pozyskiwaniu linków ze spamerskich miejsc, które funkcjonują na podstawie sprzedaży odnośników. Tego typu linki często umieszczane są na niezwiązanych tematycznie forach, wątkach, zupełnie nie mając powiązań z działalnością danej strony. Co więcej, w sieci można znaleźć wiele ofert, które proponują sprzedaż sztucznych linków. Wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy, że link linkowi nie jest równy. Stosowanie odnośników ze słowem kluczowym tzw. exact-match także niesie za sobą ryzyko. Roboty zwracają uwagę na duże liczby starannie przygotowanych linków i uznają je za celowe działanie. Googleboty nie są wcale takie głupie i nie można ich bagatelizować.
  • doorway pages, czyli strony przekierowujące na inne witryny. Praktyka ta wprowadza w ogromny błąd użytkowników internetu, którzy oczekują strony zgodnej z wyszukiwaniem, a wchodząc w odpowiadający link, lądują w zupełnie innym miejscu. Oczywiście niezwiązanym z ich zapytaniem.
  • gra no fair - w uproszczeniu jest to działanie na szkodę stron zagrażających naszej pozycji bądź konkurujących z nami. Do takich praktyk należy niskowartościowe linkowanie do strony konkurenta. Dla tych, którym jeszcze za mało wrażeń, pozostaje włamanie się do witryny rywala i zainfekowanie jej wirusem. Wtedy Google na pewno zdejmie ją z wyników. Żeby nie było, nie zachęcamy do takich działań. Nie są one ani trochę etyczne czy zgodne z praktykami dobrego pozycjonowania. Po co się hańbić? Działajmy fair!

Zagrożenia Black Hat SEO

Pozycjonowanie w sposób niezgodny z zasadami Google może przysporzyć wiele kłopotów. Strona może nie tylko znacznie obniżyć swoją pozycję w sieci wyszukiwania, ale może zostać również wykluczona z indeksu. Ba, zdarza się, że witryna, która jest pozycjonowana nieetycznie, może być całkowicie usunięta z wyników wyszukiwania.

Czy można pozbyć się założonego bana?

Nie jest to mission impossible, ale może wymagać bardzo wiele wysiłku. Przede wszystkim trzeba usunąć przyczynę, która nie spodobała się Google, a następnie złożyć wniosek o przywrócenie do indeksu.

White vs. Black

Jeżeli zastanawiasz się, które rozwiązanie jest lepsze to pora na krótkie podsumowanie. Chcesz działać fair to zdecydowanie postaw na White Hat SEO. Jest to etyczne rozwiązanie, ale musisz też brać pod uwagę, że czeka Cię wiele poświęconego czasu i pracy, a o efektach na "już" możesz zapomnieć. Na pewno się pojawią i będą trwalsze, ale to dopiero za jakiś czas.

Natomiast stosując Black Hat SEO, efekty pojawią się bardzo szybko, co jest atrakcyjną opcją, ale niesie spore ryzyko i w dodatku rezultaty utrzymują się krótko. Poza tym Google wciąż ulepsza algorytm, nagradzając dobrych i karząc złych, więc warto działać z nim w zgodzie i po prostu chwilę poczekać.

Grey Hat SEO

Nie zawsze wszystko jest tylko białe albo tylko czarne. Wszyscy dobrze wiemy jeszcze z czasów przedszkola, że jeśli połączymy kolor biały z czarnym, to uzyskamy barwę szarą. Tak samo jest w SEO. Niektóre z białych technik są uznawane przez Google za szkodliwe, a niektóre z czarnych wcale nie wyrządzają użytkownikom krzywdy. Czasami też metody się przeplatają, uzyskując szybsze wyniki niż stosując tylko White Hat SEO, a nie szkodząc użytkownikom tak bardzo, jak przy samym Black Hat. Czy więc Grey Hat SEO to złoty środek na sukces? To pytanie pozostawiam już Wam.